wtorek, 16 czerwca 2015

Fashion | Festival look

Hej kochani! Lato to czas festiwali i dobrej muzyki. Dzisiaj postanowiłam dla was przygotować moją własną interpretację tego czasu. Do niedawna mogliśmy oglądać miliony zdjęć z Coachella na profilach niemalże każdego kto tam był. W Polsce nastąpił wysyp relacji z Opener'a, a ja... wciąż pracuję w weekendy. Żeby chociaż troszkę poczuć to lato, które dotychczas spędziłam w klimatyzowanym centrum handlowym wzdychając nad ludźmi w krótkich spodenkach, postanowiłam stworzyć swój festiwalowy look. Jak mi poszło? Sami oceńcie.


Festiwale to czas oryginalności. Czym dziwniejsze, tym lepsze. Ja nie chcę wam pokazywać czegoś w czym bym nawet nie spojrzała w lustro, stąd moja wersja to raczej demo. Uwielbiam tworzyć coś nowego z rzeczy, które już od dawna mam w swojej szafie. Ta spódnica przeżyła już wszystko. Była już sukienką, krótką mini, a teraz wróciła do pierwotnego stanu. Ci, którzy śledzą TwoCommas dobrze wiedzą o czym mówię. Dlaczego długie spódnice są wygodne? Nie musisz się przejmować kiedy coś Ci upadnie, albo po prostu zawieje wiatr. Według mnie dodanie dżinsowej kamizelki rozjaśnia cały look, który i tak jest dość ciężki. Nie mogło zabraknąć moich ulubionych butów. Czemu akurat te na festiwal? Odpowiedzi są trzy: lekkie, nieprzemakalne, wygodne. 


Wiem, że dawno do was nie pisałam i troszkę zalegam z odpowiadaniem na komentarze. Obiecuję poprawę, ale co z tego wyjdzie to nie wiem. Szczególnie, że teraz mam kolejne miejsce w internecie. Zapraszam was serdecznie na PUFFMONSTER gdzie znajdziecie moją 'festiwalową listę'. Mam zamiar ją systematycznie rozwijać, a wy śledźcie i dajcie znać czy wam się podoba. Jak zawsze czekam na wasze komentarze! Buźka!